W teatrze i na stadionie

Dnia 22 października 2014r.  my - uczniowie Gimnazjum w Kozłowie - wybraliśmy się na wycieczkę do Teatru im. Juliusza Słowackiego. Zachwyciły nas piękne zdobienia i bogate wnętrze XIX- wiecznego budynku. To dzięki nim teatr jest niezaprzeczalnie najpiękniejszym w Krakowie i to właśnie tam odbył się spektakl pt. ,,Chory z urojenia" w reżyserii Giovanniego Pampiglione, w którym w główną rolę wcielił się  Andrzej Grabowski. Po przyjeździe do dawnej stolicy Polski i dotarciu do teatru zostaliśmy podzieleni na 5-osobowe grupy i przydzieleni do loży, z których mieliśmy świetny widok na scenę. Głównym bohaterem sztuki był rzekomo  chory Argan,  który chciał swą córkę wydać za mąż za syna lekarza - Tomasza Biegunkę, aby mieć w domu kogoś, kto będzie go leczył. Zabawne dialogi zapewniły nie tylko mnie, ale i całej grupie ponad dwie godziny zdrowego śmiechu. Aktorzy po mistrzowsku zagrali swoje role. Mnie bardzo spodobała się gra Agnieszki Schimscheiner, która wcieliła się w Belinę - drugą żonę Argana, oraz Anny Tomaszewskiej  tworzącej kreację zaradnej, nieco krzykliwej pokojówki ,,chorego".
Kolejnym punktem planu wycieczki było zwiedzanie stadionu Cracovii. Zostaliśmy wpuszczeni przez wejście dla VIP-ów, za którym czekał na nas pan mający nas później oprowadzać. Na samym początku przewodnik przedstawił nam historię klubu i pokazał piłkarskie trofea przyznane za ważne osiągnięcia.

Następnie ruszyliśmy w głąb  stadionu. Bardzo spodobał mi się fakt, że mogliśmy zobaczyć boisko z perspektywy dziennikarzy, komentatorów, sędziów, oraz osób z biletami VIP. Według mnie, najbardziej emocjonujące było wejście na murawę. Mogliśmy się wtedy poczuć jak prawdziwi piłkarze i wyobrazić sobie ich emocje podczas meczu. Na koniec dostaliśmy upominki.

Bardzo podobała mi się ta wycieczka. Miło było zobaczyć Andrzeja Grabowskiego na żywo, poza rolą serialowego Ferdynanda Kiepskiego, oraz piękny i nowoczesny stadion piłkarski.

Zuzanna Basa, kl. 3 a

 teatr


 Ku przygodzie

  W środę 22 października br. wraz z innymi uczniami Gimnazjum w Kozłowie o godz. 9:15 wyruszyłam sprzed budynku  szkoły w kierunku Krakowa. 

Plan wycieczki wyglądał następująco:

- obejrzenie spektaklu ''Chory z urojenia'', w którym główną rolę zagrał Andrzej Grabowski, 

- zwiedzenie Muzeum Historii Fotografii, 

- zwiedzenie Stadionu Cracovii, 

- czas na posiłek i małe zakupy.

  Zgodnie z planem na samym początku udaliśmy się na plac Świętego Ducha, gdzie znajduje się Teatr im. Juliusza Słowackiego. Ten krakowski teatr wzbudził bardzo duże zainteresowanie wśród uczniów naszej szkoły, bo wygląda on niesamowicie, zarówno wewnątrz,  jak i na zewnątrz.   Spektakl, który został tam zaprezentowany,  wywarł na nas jeszcze większe wrażenie. Aktorzy spisali się na medal! Nic dodać, nic ująć. Rewelacyjnie zagrał tytułową rolę Andrzej Grabowski, który ma już wieloletnie doświadczenie w tym zawodzie. Oczywiście, pozostali aktorzy z  obsady spisali się równie dobrze. Scenograf także nie zawiódł. Wystrój sceny był odpowiednio dobrany do tematyki sztuki. Była też rzecz, której nie wolno nam pominąć - kostiumy. Wyglądały rewelacyjnie!  Najbardziej spodobał mi się strój Argana ( A. Grabowskiego ), gdyż wyglądał jak śpioszki małego dziecka. Charakterystyczna czapka z ''bimbołkiem'' dodawała uroku aktorowi. Spektakl trwał dwie godziny. Następnie podzieliliśmy się na dwie grupy i udaliśmy się na Stadion Cracovii i do Muzeum Historii Fotografii. 

 

    Stadion Cracovii to miejski obiekt sportowy, miejsce, które odwiedza setki, a nawet tysiące kibiców. Fantastycznie zbudowana obecna konstrukcja stadionu powstała w latach 2009-2010. Została wielokrotnie nagrodzona,  m.in. otrzymała nagrodę im. prof. Janusza Bogdanowskiego przyznawaną najbardziej udanemu architektonicznie nowemu budynkowi w Krakowie. Nie byliśmy zwyczajnymi gośćmi, ponieważ zobaczyliśmy pomieszczenia, których na co dzień nikt z zewnątrz nie ogląda. Przewodnik, oprowadzając nas, pokazał m.in. szatnię piłkarzy, siłownię, salę dla VIP-ów, która wyglądała rewelacyjnie. Idealny wystrój wnętrza, dużo miejsca i - co najważniejsze - wspaniały widok na całą murawę -właśnie to nas zauroczyło! 

Klub Sportowy Cracovia istnieje od  13 czerwca 1906. W ciągu 108 lat piłkarze zdobyli naprawdę wiele tytułów, pucharów, medali, którymi mogą się teraz chwalić. Oczywiście, mogliśmy to wszystko zobaczyć na własne oczy, ponieważ na terenie stadionu jest małe muzeum, gdzie znajdują się wszystkie skarby klubu, sięgające swą historią daleko, daleko w przeszłość. Na koniec zwiedzania przewodnik rozdał nam breloczki z logo klubu oraz pocztówki. 

     Gdy wszyscy wrócili do autokaru, ruszyliśmy w stronę Galerii Bronowice, gdzie byliśmy po raz pierwszy. Wszyscy wpadli w wir zakupów, odwiedzili Mc Donald`s, skorzystali z toalety i wtedy dopiero uznali, że mogą wracać do domu. O godzinie 20:00 byliśmy przed  Gimnazjum w Kozłowie, skąd odebrali nas rodzice. Wycieczka udała się w 100%, nie nudziła, wręcz przeciwnie. Mimo że pogoda nie dopisała, to dobry humor nas nie opuszczał. 

 

Klaudia Tabor, kl. 3 a


Nasze wrażenia z pobytu w Muzeum Historii Fotografii

 

W Muzeum Historii Fotografii było wiele ciekawych rzeczy, takich jak:

kapelusze, ubrania i przede wszystkim akcesoria fotograficzne.

Pani przewodnik wytłumaczyła nam, ze wcześniej ludzie biedni,

chcący zrobić sobie zdjęcie w eleganckich ubraniach,

wypożyczali je u fotografa.

W muzeum było wiele krzeseł o różnych kształtach.

Niektóre były zrobione specjalnie dla dzieci. Aby zrobić sobie zdjęcie,

trzeba było stać 30 sekund bez ruchu.

A małe niesforne dzieci kręciły się. Aby uniknąć "zepsutego" zdjęcia

rodzice przytrzymywali swoje pociechy. Następnie postaci rodziców były

retuszowane, usuwane ze zdjęć. Żeby zdjęcia wychodziły lepiej,

robiono je na niebieskich tłach.

W muzeum można było obejrzeć wiele zdjęć oraz poznać ich historię.

Szczególnie moją uwagę przykuły aparaty z innych wieków,

były przeróżne: malutkie i ogromne.

Według mnie, było tam niezwykle ciekawie.

 

Piotrek

 

Podczas wycieczki do Krakowa odwiedziliśmy kilka ciekawych miejsc. Jednym z nich było Muzeum Historii Fotografii. Mieliśmy bardzo miłą panią przewodnik, która jasno opowiedziała nam o każdym eksponacie. Dowiedzieliśmy się m.in. jak wyglądała pierwsza próba zrobienia zdjęcia.

W muzeum mogliśmy się też dowiedzieć, jak powstają kreskówki, a nawet zobaczyć je na prostym w konstrukcji eksponacie. Każdy co prawda wyniósł z tej wycieczki co innego, ale uważam, że każdy powinien zapamiętać to, że te rzeczy, które dziś uważamy za "prozaiczne", kiedyś przysparzały ludziom wiele trudu; ktoś w zamierzchłej przeszłości musiał się nieźle napracować, aby w dzisiejszych czasach można było bez problemu robić zdjęcia.

 

Ola

 

 

Gościmy

Odwiedza nas 45 gości oraz 0 użytkowników.

wykpodrZapraszamy do zapoznania się się z aktualnymi wykazami podręczników      dla poszczególnych klas      w naszym gimnazjum.

 wykaz podręczników

economylog

 Projekt "Me&Economy" 

realizowany w ramach

unijnego programu

""Młodzież w Działaniu".

 

bibliotreklam1

Kto czyta -żyje wielokrotnie.

 Kto zaś z książkami obcować nie chce - na jeden żywot jest skazany

  J.  Czechowic   Zapraszamy do biblioteki